Mors Dicti zine

Lokalizacja: Ciechanów
Status opisu: kompletny, 1/1
Kontakt: nie dotyczy

Ależ sytuacja, po raz pierwszy opisując zina miałem okazję widzieć MATRYCĘ pisma które powstało niemal 30 lat temu! Ba, nie tylko widzieć ale nawet dotknąć! Tak, tak, zachował się taki artefakt, oryginał, bezpiecznie przechowywany przez te wszystkie lata przez edytora – Rafała Wróblewskiego z Ciechanowa. Szacun i dzięki za udostępnienie. Matryca dotyczy pisma zatytułowanego MORS DICTI, które pierwotnie ukazało się w okresie wakacji 1992 roku. Był to pierwszy i jedyny numer pod takim tytułem, później wspomniany edytor popełnił jeszcze dwa numery ZICHENAU zine, już od pewnego czasu opisanego na mojej stronie. Zine rezydował sobie w Ciechanowie, mieście bardzo istotnym dla polskiej sceny metalowej, oczywiście ze względu na kultowy festiwal…. No ale wróćmy już do samego zina. Jako że jest to matryca można podejrzeć tajniki techniki wykonania matrycy, a ta nawet jak na zina jest unikalna. Mamy bowiem taką sytuację, że tekst, zdjęcia, grafiki naklejone są na kartki formatu A4, na których uprzednio przymocowano … etykiety odklejone z butelek piwa. Heh, to jedyny taki przypadek z jakim się spotkałem! Faktem jest, że w latach 90-tych byli kolekcjonerzy wymieniający się właśnie naklejkami (etykietami) z butelek, podstawek pod piwo (wafli) chyba jeszcze nie było. Koniec końców poszczególne strony matrycy to barwne kolaże, zupełnie nieprzystające do dostojności mrocznego zina he he. Patrząc na matryce widać ogrom pracy włożony przez edytora, każda strona była szykowana pojedynczo, a tekst (przepisany uprzednio na maszynie) był porozcinany i powklejany frazami w układzie „pytanie – odpowiedź”, również osobno. Są nawet widoczne ślady korekty, pouzupełniane długopisem literówki i poprawki ortograficzne Chociaż matryca jest formatu A4, sam zine był o ile dobrze się orientuje, w formacie A5, czyli przed kopiowaniem był dodatkowo przeskalowany, żeby zmniejszyć cenę kopiowania. Tak było! Grafikę uzupełniają wklejone zdjęcia, w część oryginały, w części kserokopie, oraz liczne flyery, w tym m.in. Burzum, Behemoth czy Implaed Nazarene. Od strony merytorycznej mamy wywiady wyłącznie z polskimi zespołami, tak jak na rozpisce niżej, jest jeden wywiad z edytorem (Bartek – Fucking zine), jeden artykuł (o graffiti) oraz pojedyncze tłumaczenia tekstów (m.in. Samael, PL czy Morbid Angel). Zawartość standardowa dla szanującego się zina z lat 90-tych, które często podkreślały chęć wsparcia właśnie polskiego podziemia. Stąd też obecność zarówno początkujących zespołów, jak i tych nieco już wówczas funkcjonujących i dobrze się zapowiadających, takich jak Convent, Pandemonium czy XANTOTOL.


Mors Dicti zine 1
Rok: 1992
Stron: 40
Język: polski
Format: A5

Dark Opera, Covenant, Xantotol, Eviscerate, Psycho Power Full OK, FUCKING zine, Vehement Thrower, Discharmonic Orchestra, Mussorgsky, Neolithic, Mordor, Monstery, Pandemonium, Crom Cruach,
Special: zapowiedź S’thrash’ydło 1992


Memorabilia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.