Plague zine

Miejsce: Płock
Status opisu, kompletny, 2/2 numery
Kontakt: nie dotyczy

Plague zine to jeden z pierwszych zinów jakie kiedykolwiek kupiłem, choć dziś nie mogę sobie już przypomnieć czy było to bezpośrednio od edytora czy też przez jakieś distro. Pamiętam, natomiast, że listonosz przyniósł wielką, grubą kopertę, powypychaną oczywiście flyerami, ale trzeba też przyznać że sam zine też był znacznie grubszy niż wynikałoby to z ówczesnego standardu. Numer pierwszy Plague, bo to o nim mowa, liczy sobie bowiem stron aż 60, podczas gdy standardem było raczej 32-40 stron. Po rozpoczęciu lektury, sprawa się jednak wyjaśnia, bo okazuje się że zine został przepisany na maszynie, a czcionka nie została później zmniejszona. W efekcie tekst zajął bardzo dużo miejsca, a edytor musiał wyskoczyć z większej ilości kieszonkowego żeby toto skopiować na ksero he he. Sam zine jednak ciekawy, opatrzony w zachęcającą okładkę i w kilka niepokojących grafik w środku (kto toto rysował – vide rysunek przy wywiadzie ze Slashing Death?). Przepytanych zostało kilka mniej lub bardziej znanych ekip, choć trzeba przyznać że wywiady nie wykraczały poza schemat, cóż pierwsze koty za płoty, w końcu to debiut. Znacznie ciekawiej prezentuje się natomiast numer 2, wydany około roku po jedynce, lepszy zarówno pod względem wizualnym jak i merytorycznym. Przede wszystkim jest już mniejsza czcionka, ufff…, co pozwoliło pomieścić jeszcze więcej informacji, a litery nie walą już po oczach jak poprzednio. Skład bardziej staranny, teksty pogrupowane na dwie kolumny tak jak bozia przykazała i świetna jakość ksero, przynajmniej na obu egzemplarzach które widziałem (kopia nr 70 i 54). Lista przepytanych – imponująca! Jest Blasphemy i Beherit (wówczas lekceważone, dziś o statusie kultowców), są Skandynawowie z Grave, Immortal (wywiad wysłany do Amputation, ale chłopaki odpisali już pod nową nazwą), Old Funeral (na gitarze Christian, lat 17 , znany wszystkim do dziś) i Darkthrone, są tez bardzo dobre wywiady z rodzimym Vader (jeszcze przed decyzją kto wyda ich LP) i Pandemonium. Truskawą na torcie (hehe) jest natomiast otwierający zina wywiad z samym Mike Browningiem z NOCTURNUS! Tak, tak, takie zespoły też odpisywały do zinów z odległej Polski i tak tworzyła się historia. Pismo ukazało się w dwóch numerach, a dodatkowo ponoć była jeszcze kaseta kompilacyjna z prezentowanymi zespołami, ja jej jednak nigdy nie widziałem. Cóż, pora już powoli kończyć ten opis, ale gwoli ścisłości wypadałoby jeszcze dodać, że edytorem pisma był Wojtek, zwany również Kruszyną, basista z pierwszego składu Hazael.


Plague zine 1
Rok: 1989
Stron 60
Język: polski
Format: A5

Guardian, Samael, Anthagonist, Celtic Frost (bio), Deceased, Mortuary, Schismophatic, Carnage, M.A.D., Vexation, Merciless, No Rules, Piekielne Wrota, Asphyx, Morgoth, Grave, Slashing Death, Dark Angel i Necrovore (wygląda to na przedruki),


Plague zine 2
Rok: 1990
Stron 52
Język: polski
Format: A5

Nocturnus, Blasphemy, Disharmonic Orchestra (bio), Nuclear Death (PL), Sinister, Mastomah (bio), Korsakov, Maceration, Poisdon Mosh, Grave, Dissection (PL), Voiced Death (bio), Old Funeral, Immortal, Acid Rotten but OK, Afflicted, Morbid Death, Toxic and Toxic, Vader, pandemonium, Invocator, Derketa (bio), Gorguts (bio), Darkthrone, Masacre (bio), Atomic Aggressor (bio), Manslaugter, Rotting Christ, Funebre, Confident


Memorabilia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.